Archiwum dla luty, 2008

Stanąć na szczycie góry

Posted in Moje zmagania tagi , , , , , on luty 19, 2008 by P.

Wiedzieć czy tylko czuć? Czy to wystarczy, aby potwierdzić miłość. Czy miłość wymaga w ogóle potwierdzenia i wiedzy?

Stanąć na szczycie góry – główny motyw przewodni z kazania ks. Wojciecha Pietrzaka przypomniał mi moje wrażenia z każdego lotu samolotem, jaki miałem okazję odbyć. Z pewnej wysokości wszystkie domy, bloki, fabryki, pola, ludzie stają się tak mali, że praktycznie ich nie widać. Z tej wysokości nie ma znaczenia, gdzie się pracuje, z kim, gdzie się mieszka i czy sąsiad jest trudnym typem. Z tej wysokości sprawy przyziemne stają się mniej znaczące. Będąc wyżej, to, co na dole przestaje mieć aż takie duże znaczenie. Im bliżej absolutu, tym dalej od przyziemności.

Dom – marzenie wielu ludzi, kupowany często kosztem kredytu na kilkadziesiąt lat i wielu wyrzeczeń, z wysokości wygląda tak marnie. Czy zatem warto całe życie żyć wyrzekając się chęci poznawania świata, rozwijania siebie, aby na koniec umrzeć we własnym domu? Ja chyba wolę żyć w mniejszym mieszkaniu, zobaczyć świat i życie innych ludzi, żyć tzw. “pełnią”. Chcę nadać memu życiu przestrzeń, możliwość patrzenia dalej niż tylko kolejna wypłata. Przestrzeń, która będzie się rozrastać im dalej pójdę przed siebie. Chcę mieć czas na czytanie książek ludzi mądrzejszych ode mnie, chcę kochać i być kochanym, pomagać ludziom, mieć sprawdzonych przyjaciół, chodzić po górach, wędrować po krajach i krainach. Wszystko po to, aby na końcu życia móc powiedzieć, że byłem dobrym człowiekiem.

Stanąć na szczycie góry z nauczycielem – ciągle go jeszcze szukam. Ale wiem, że znajdę. Na mej drodze pojawiło się już wiele osób, z którymi dzięki rozmowie mogłem więcej zrozumieć. Ale to jeszcze nie to.

Góry

Posted in Moje zmagania tagi , , , , on luty 13, 2008 by P.

Jutro wyjeżdżam w góry z moją Ukochaną i przyjaciółmi, z którymi ciągle jemy naszą wspólną beczkę soli. Niby gdzieś nasze dusze się stykają, ale ciągle jest to zbyt mało, abym czuł, że jest to przyjaźń bezwarunkowa, szczera i prawdziwa. Gdzieś czuję jeszcze sól na ustach i czasem jej smak staje się nieznośny. Choć – jak pisał kiedyś człowiek mądrzejszy ode mnie – nie oczekuj niczego od ludzi; nie szukaj na siłę przyjaciół, a sami się znajdą. Jest to prawda jak dwie dusze grają te same dźwięki to tylko zwykła głupota może tę symfonię zniszczyć. Tylko dlaczego bardziej tęskno mi do niej niż do niego? Przyjaźń kobiety i mężczyzny to twór trudny do pielęgnowania. Choć w naszym przypadku każdy jest w związku… Ale i tak czasem jest trudno… Może ten wyjazd coś zmieni?

Chciałbym, aby był to wyjazd, na którym poznamy się na nowych płaszczyznach, odkryjemy dla nas nowe miejsca, poczujemy lokalny klimat i zbudujemy wspomnienia, do których będziemy chcieli wracać. Chciałbym także wzmocnić uczucie do mojej Ukochanej – abym w końcu już WIEDZIAŁ!

Wyspa bez brzegów

Posted in Moje zmagania tagi , on luty 11, 2008 by P.

Honor to stroma wyspa bez brzegów, nie można na nią wrócić, gdy ją już się opuściło.
Nicolas Boileau-Despreaux

Dlatego nie pozwól sobie na zachowanie niehonorowe. Całkowite odzyskanie honoru w oczach innych jest w praktyce niemożliwe.

O honorze

Posted in Moje zmagania tagi on luty 11, 2008 by P.

Człowieka z honorem o tego pozbawionego honoru różni w istocie niewiele. Jednak to wystarczy, aby rozróżnić rycerza od hieny.

Oboje popełniając w życiu błędy, grzechy, oboje mogą wykazać się niewłaściwym zachowaniem w stosunku do bliźnich. Jednakże temu pierwszemu silna wiara w obowiązujące zasady moralne i własne dobro, nie pozwolą długo żyć ze skazą na honorze. Taki człowiek przyzna się do błędu, wykaże skruchę i przeprosi, gdyż w przeciwnym razie wstyd nie pozwoli mu patrzeć tej drugiej osoby w oczy. Bo honoru trzeba bronić i udowadniać go każdym swoim krokiem, słowem i działaniem. Trzeba mieć głęboko zakorzeniony własny kodeks rycerski..

Co jednak powinien zrobić człowiek honorowy, gdy wobec nieco nie zachowano się honorowo? Oczerniono, zbrudzono imię? Zemsta nie przystoi człowiekowi honorowemu…

Pytanie o drogę

Posted in Moje zmagania on luty 9, 2008 by P.

Zadając sobie ciągle pytanie o własne przeznaczenie, miał tendencję do negowania wszystkiego, co go otaczało: od domu, rodziny, przyjaciół, kochanek po sens własnej pracy, która przy obfitości zainteresować przestawała wydawać się czymś, co przynosi spełnienie. Samorealizację. Tylko co ją daje? Jak odkryć to coś, w czym będzie dobry i zdobędzie uznanie innych. Co lub kto może dać to szczęście i uczucie błogiego rozluźnienia mięśni i myśli. Gdzież jesteś o ukojenie! Co sprawi, że myśl sięgnie do marzeń, pociągając za sobą nędzne ciało?

Szukając szczęścia trafiłem na głaz

Posted in Moje zmagania on luty 6, 2008 by P.

Czy zamykając mnie w domu nauższy czas los chciał mi pokazać, że szczęścia szukam w niewłaściwym miejscu? Że obrana droga do niczego nie prowadzi? Że jest bez sensu? Chce, abym zapomniał? rzeczy na tym świecie, które nigdy nie wygasnąmogą tlić się nieco mniejszymomieniem, płomieniem może nieco zapomnianymtlącym się ledwo pod stertą jesiennych liści, które grabarz pieczołowicie odgarnia na bok z cmentarnych alei.  Ale gdy tylko otuli go świeży powiew tlenu, gdy tylko wiatr rozsunie nieco spróchniałe gałęzie i zeschnięte liściewtedy żar zamieni się w ogień, a ogień w pożar. Pożar, który takugo czekał na swoją szansę; pożar, który nie zniesie kompromisu i zniszczy wszystko na swojej drodze. niczym wąż wśliźnie się w znowu w ciepły puch, zapachosów, uśmiech ust. I wtedy znów zamieni się w przyjemny żar i ciepło, które sprawia, że nic więcej nam do życia nie potrzeba.

Miałem być skałą

Posted in Moje zmagania on luty 6, 2008 by P.

Będzie skałą – pewnie tak brzmiały słowa, które ojciec i matka usłyszeli przy jego chrzcie. Rozpierała ich duma i radość, że oto spełniło się marzenie. Nie przewidzieli jednak, że istnieją w przyrodzie skały muliste, kruche, podstępne i zdradzieckie.

Jak twierdził jego ojciec, pierwiastek życia w kosmosie został rozrzucony przez Boga na takim obszarze, że nie ma możliwości jego zniszczenia. W związku z tym, czy każdy nosiciel pierwiastka jest zobowiązany do jego ochrony?