Moja muza

Przeżywając inspirujące wydarzenie, trudno pogodzić się z koniecznością zajęcia się prozaicznymi rzeczami. Powrót do rzeczywistości jest trudny. Tym bardziej, że muza została z boku.Dlatego trzeba zmienić rzeczywistość, aby z eksplozji inspiracji wracać do tego samego uczucia z pewnym planem działania w obranym kierunku. Trzeba być jak statek, który mimo solidnego kadłuba, wysokich masztów nie opuści portu bez postawionych żagli. I bez wiatru. Dziękuję Ci, Muzo, za ten wiatr.

Dodaj komentarz