Imię
Szukam imienia dla swojego bohatera. Nadając imię sprawiam, że nic staje się czymś lub kimś, ożywa w przestrzeni, wyłania się z niebytu. Oto jest – jasno podpisany zbiór punktów w przestrzeni. Rozpoznawalna istotna na nieznajomym tle innych podobnych istot.
Jakie więc nadać mu imię, aby zaczął żyć. Czy nadając imię określam zarazem przyszłość mojego bohatera? A może dobieram imię do wizji, którą mam, do moich literackich planów wobec niego. Bóg, który pierwszemu mężczyźnie nadał imię „czerwony” od koloru gliny z której go ulepił, nadał imię sięgając do źródła postania nowej istoty. Ja, znając los mojego bohatera, przypieczętowuję go imieniem – wypalam mu na czole jego przeznaczenie. Czy imię to wyrok czy cel? Czy odczytując imię będzie mógł zmienić swoje przeznaczenie? Nie znam odpowiedzi, bo przecież ja miałem być skałą.
Więc na imię będziesz miał …