Archiwum kategorii Pozostałości po mnie dawnym

Obłęd

Posted in Pozostałości po mnie dawnym tagi on 5 lipiec 2008 by P.

Droga ścieżka las
Ciemność oddech czas,Ślepe oczy
oddech zimny
ciemność
ciemność
i smak ziemi

O niesieniu róży

Posted in Pozostałości po mnie dawnym tagi , , on 16 marzec 2008 by P.

Wśród fal pustynnego piasku
Na dnie nieba oceanu
Oazę bogów w oddali
W popiół obrócił czas

Na granicy wzroku ułomnego płynął
drżący cień szarego człowieka -
Pochylony podparty na długiej drewnianej lasce
Uważnie badał każdą garść suchego piasku

Aż nad przepaścią palców  zawisła czerwona róża
Szczęśliwy podniósł jej główkę w stronę słońca
Napij się nektaru jego promieni mówił

Coraz mocniej piekło zazdrosne słońce
Coraz mocniej palił w stopy piasek
Czekając na róży śmierć

Dnia następnego kwiat umarł

Nie oddał szary człowiek róży piaskowi
Nie oddał jej słońcu
Od tej pory idzie przed siebie goniąc horyzont

Czekając na noc

Gdy pustynia otwiera się boleśnie jak morze
A niebo spływa deszczem białych róż

Tęsknota

Posted in Pozostałości po mnie dawnym tagi , , , on 15 marzec 2008 by P.

Gdy myśli deszczem spływa snu krajobraz
A szatanów ogniki na suficie tańczą
Wyciągam w ciemność łez ślepe palce
I błądząc wokół głaszczę nikłe cienie -
Wtedy proszę Ciebie
Dusz wilczych ciemna przewodniczko
Proszę Ciebie o Nocy o Julii miękki kształt

Niech szybuje drzew i domów wierzchołkami
Niech przypłynie w tchnieniu rannych mgieł
Niechaj spocznie w cieniu ust i dłoni
I niech zasnę to już dzień

Żebrak

Posted in Pozostałości po mnie dawnym tagi , , on 12 marzec 2008 by P.

Skoczyłem
Ogromne wrota zamknęły się za mną

Klęczę
Ze spuszczonymi oczyma
I dłońmi złożonymi do pacierza

Nauczony proszę -
O grzechów odpuszczenie
O ciała zmartwychwstanie
O niebieskie Jeruzalem

W tej ogromnej sali
Pusty głos tuli się do ścian
Jak przestraszone dziecko
Do matczynego łona

Ja nie widzę jego twarzy ani wielkich oczu
O źrenicy czarnej jak ta stara krew
Jest zbyt daleko

Przez pancerz
przebijają gładkie rysy
Tron
zniekształciła brązowa rączka

Odszedł a w moim kapeluszu pojawił się on
I zapiał po raz wtóry

Epilog burzy

Posted in Pozostałości po mnie dawnym tagi , on 11 marzec 2008 by P.

Tędy przechodził pochód deszczowych wędrowców
Skąpany w stalowym pocie zimnych mgieł
Oni szli naprzód a mój cień był krótki -
To tylko serce w skorupę zastygło
Gdy krzyk jak grom przeszył niebo

Gdy popłynęły łzy patrzyłem jak inni

Teraz połyskują na nagich liściach
Rozumieliśmy je -
Rozumiemy -
Złote kłosy zwieszają główki
Rajskie ptaki przerywają śpiew
Zielone świerszcze chowają skrzypki
Tysiące komarów przerywa taniec

Cisza salw honorowych

Stoimy

Słuchamy
Oglądamy

To

Kot

Posted in Pozostałości po mnie dawnym tagi , , on 10 marzec 2008 by P.

Oglądałem jedyną twoją fotografię
Zrobioną pospiesznie niestarannie
Nie wiedziałem wtedy że będzie ostatnią

Pamiętam ten zimowy poranek
Temperatura spadła poniżej dziesiątej kreski
W lśniącym garniturze i białej koszuli
Siedziałeś przy moim oknie
W patrzyłeś w głąb pokoju
Tymi smutnymi oczami z fotografii
Czy wiedziałeś kim będziesz

Zawsze z zaufaniem bezszelestnie
Na drobnych stopach i podniesionym ogonem
Łagodnie ocierałeś się o moje nogi
Mrucząc leżałeś na kolanach
Zwinięty w ciepły kłębek

Zachorowałeś
Lekarz był blisko
Lecz dla mnie zbyt daleko

Teraz
Ciągle jeszcze widzę
Jak słaniając się z bólu
Ostatni raz odwracasz głowę
Ostatni raz patrzysz ma nie
Ostatni raz ufnie
Oczami z fotografii

Teraz wracając w ciemną noc
Gdy czarny cień szybko przemierza wilgotną ulicę
Mam nadzieję że to ty
I że za chwilę podbiegniesz
Wskoczysz na zmarznięte kolana
I mrucząc wymówisz

Nic nie szkodzi

Przyjacielu

***

Posted in Pozostałości po mnie dawnym tagi , , on 8 marzec 2008 by P.

Usiadła przede mną i szepnęła
Kilka niezrozumiałych słów
W zastygłe powietrze

Jej szept
Przylgnął do mego ciała
rąk ust oczu
Wszedł

Chciałem być nim
Chciałem być nią
Powietrze zadrżało

Te kilka niezrozumiałych słów
Ten szept

***

Posted in Pozostałości po mnie dawnym tagi , , on 7 marzec 2008 by P.

Wyrasta nade mną olbrzym
Z dziecięcych snów
I krzyk spod poduszki

Słucham jej
Jak zaklęcia wróżki
Przed dotykiem magicznej pałeczki

Płynę w niej
Otulam się
Jak czarnym płaszczem
Gdy pada pierwszy śnieg